Po doświadczeniach sprzed dwóch lat, kiedy to podczas spływu litewską Mereczanką [link] rzeka niespodziewanie zniknęła, zamieniając się w trudno dostrzegalny ciek płynący wśród gęstych łozin, pozostało nam uczucie niespełnienia. O powrocie na Mereczankę i cudownym odnalezieniu feralnego odcinka kajakowego szlaku nikt raczej nie marzył, ale jest jeszcze Salcia, lewy dopływ Mereczanki, alternatywa tamtego fragmentu. Zresztą, lubimy Litwę. O naszym upodobaniu do litewskich rzek może świadczyć fakt, że „Kajakiem po Salci i Mereczance” jest naszym szóstym litewskim spływem, poprzednie zorganizowaliśmy w latach 2002, 2007, 2016, 2023 i 2024.







