Narew po dwóch dekadach

„Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki” – bolesnej banalności i oczywistości słów Heraklita doświadczyliśmy podczas spływu na Narwi. Od poprzedniego dzieliło nas dokładnie 20 lat. Tegoroczny miał być sentymentalnym powrotem, czyli powinno być równie dobrze, bo zapamiętaliśmy cudowną atmosferę tamtego czasu, ale lepiej, bo przecież „świat idzie naprzód” i wszystko zgodnie z prawem wiecznego rozwoju powinno zaskoczyć nas zmianami na lepsze. I kolejny banał: tutaj czas się zatrzymał! Ale w tym stwierdzeniu nie ma co doszukiwać się pozytywów. Narew nie była taka sama. To nie jest rzeka z naszych sentymentalnych mitów sprzed lat. I naprawdę „nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody”. Ale po kolei…

Czytaj dalej Narew po dwóch dekadach

Szlak Kajki i Pisa – mazurskie kajakowanie

Jeśli wziąć pod uwagę, jak bardzo popularna stała się turystyka kajakowa, a przy tym jak zatłoczone ponad wszelką miarę są najbardziej znane szlaki Mazur i Suwalszczyzny, zwłaszcza Krutynia i Czarna Hańcza, to doświadczyliśmy rzeczy niemożliwej. Szlaki w samym sercu Mazur, w szczycie wakacyjnego sezonu … i nikogo! Osiem dni pływania – szlak Kajki i Pisa! Trasa bez wątpienia warta polecenia i godna uwagi. Jest nas 16 osób i pies – dwie kanadyjki i sześć kajaków – cztery dwójki i dwie jedynki. Stara ekipa, w której każdy dobrze wie, co zabrać i czego po sobie oczekiwać. Tylko pies nowy.

Czytaj dalej Szlak Kajki i Pisa – mazurskie kajakowanie

Kajakami przez Kanion Dniestru czyli z wiosłami na Ukrainę

Dniestr bez wirów i porohów

 Kiedy pływa się kajakiem 26 lat, a przy tym przyjmuje założenie, że wakacyjny spływ powinien być odkrywaniem nowej rzeki lub wodnego szlaku, coraz trudniej o pomysły, zaś te, które się pojawiają, zaskakują nas samych. Po ubiegłorocznym spływie opisanym w artykule „Powrót na Litwę. Kiewna, Żejmiana i Wilia” -„Wiosło” 1/2017, również te wakacje zaczęliśmy układać z myślą o wyjeździe za wschodnią granicę. Najpierw miała to być Białoruś, ale negatywne opinie firm organizujących spływy dotyczące problemów związanych z przekraczaniem granicy skutecznie nas od tego pomysłu odwiodły. Z uwagą zaczęliśmy więc przyglądać się Ukrainie. Popłynąć Dniestrem! Ta myśl wydała się zaskakująca i elektryzująca. W rzekach takich jak Niemen czy Dniestr tkwi pewna magia utrwalona przez historię i literaturę. Pociągała nas też perspektywa rzeki całkowicie odmiennej od tych, którymi pływaliśmy dotąd, tym bardziej że wybraliśmy najbardziej atrakcyjny, położony w głębokim jarze odcinek rzeki. Czyli kajakami przez Kanion Dniestru.

Czytaj dalej Kajakami przez Kanion Dniestru czyli z wiosłami na Ukrainę

Spływ kajakowy na Litwie – Kiewnia, Żejmiana i Wilia

Na początku sierpnia zjechaliśmy na Suwalszczyznę na kolejny wakacyjny spływ. My, to znaczy grupa przyjaciół pływających razem już od ponad 20 lat. Tym razem to ekipa licząca 24 osoby z całej Polski (Turek, Poznań, Września, Kraków) – wśród doświadczonych kajakarzy kilka osób miało tu swój „kajakowy pierwszy raz”. Ozdobą grupy był 4-letni Franek, który pływa już od pięciu sezonów (łatwo się domyślić, w jakiej postaci był na pierwszym spływie). Przed nami spływ kajakowy na Litwie.

Witold Wojciechowski

Czytaj dalej Spływ kajakowy na Litwie – Kiewnia, Żejmiana i Wilia

Gauja – spływ kajakowy na Łotwie (2008r.)

Mimo iż wydawnictwo Pascal wydało przewodnik dla kajakarzy „Gauja” autorstwa Jana Kramka, nie jest to bardzo popularny kierunek wśród naszych turystów. Jednak Mirasek z powodzeniem podjął się organizacji naszego rodzinnego spływu właśnie na tej rzece. Największą trudnością okazała się odległość do potencjalnego punktu startu – znacznie ponad 1000 km. Więc przyszło nam jechać ponad 500 km na Suwalszczyznę, by po nocy w Budzie Ruskiej wsiąść w Maćkowej Rudzie do dwóch busów, które razem z kajakami zabrały nas na kolejne 500 km na północ Łotwy, gdzie zaczynaliśmy spływ. W naturalny sposób udziela się nam nastrój podniecenia – jesteśmy pierwszy raz na Łotwie, to nasz najbardziej odległy spływ i spodziewamy się zupełnie innych krajobrazów. Tak oto jako kontynuację wakacyjnej tradycji rodzinnych spływów rozpoczętej Czarną Hańczą 1991 otwieramy imprezę „Gauja – spływ kajakowy”.

Krajobraz Gaui z Orlich Skał
Czytaj dalej Gauja – spływ kajakowy na Łotwie (2008r.)

Spływ kajakowy Czarna Hańcza; Wigry, Blizna, Augustów

Jest połowa sierpnia 1991 roku, stanica wodna PTTK w Starym Folwarku. Rozpoczynamy wieloletnią tradycję rodzinnego kajakowania. Niektórzy z nas mają już pewne doświadczenia w turystyce kajakowej – razem z Kaczorem zrobiliśmy jeziora mazurskie i szlak Krutyni (spływ almaturowski w 1975), później w 1979 Szymon organizował spływ studencki na Czarnej Hańczy. No i rok wcześniej w 1990 dwoma składakami próbowaliśmy się przebić Zachodnią Notecią do Gopła – porażka. Ale tym razem zaczynamy nową historię, więc spływ kajakowy Czarna Hańcza 1991 uznajemy za nasz pierwszy rodzinny.

Czytaj dalej Spływ kajakowy Czarna Hańcza; Wigry, Blizna, Augustów