Trasy rowerowe Pomorza Zachodniego

Jesteśmy miłośnikami długodystansowych tras rowerowych pozwalającymi być w drodze przez co najmniej kilka kolejnych dni. Jeździmy  obładowani sakwami, wożąc ze sobą  sprzęt biwakowy, co daje nam uczucie wolności i niezależności. I największą przyjemnością jest sama jazda. Do pełni szczęścia potrzebne są jeszcze urzekające krajobrazy i spektakularne miejsca, będące nie tyle celem samym w sobie, co punktami podróży decydującymi o jej wyjątkowości i niepowtarzalności. Wydłuża się lista naszych rowerowych peregrynacji – doliczyliśmy się już 16 państw.

Na Starym Kolejowym Szlaku – trasie rowerowej R15

Po długodystansowych trasach chcielibyśmy jeździć także w Polsce. W ostatnich latach powstaje u nas dużo ścieżek rowerowych i choć nie zawsze ma to charakter kompleksowy, można z nadzieją patrzeć na rosnącą liczbę szlaków. Przoduje tu zdecydowanie Województwo Zachodniopomorskie, postanowiliśmy więc przekonać się, na ile ten system dróg rowerowych spełnia nasze oczekiwania.

Główne długodystansowe trasy rowerowe Pomorza Zachodniego
Czytaj dalej Trasy rowerowe Pomorza Zachodniego

Szwajcaria – rowerem wzdłuż Renu

Zachęceni przez Szymona Nitkę i jego opis rowerowego szlaku wzdłuż Renu (od źródeł do Bazylei), postanowiliśmy spenetrować rowerową Szwajcarię. Jednak dysponując wolnym czasem, chcieliśmy znacznie rozszerzyć tę wyprawę i przejechać całe EuroVelo 15 od źródeł Renu aż do samego ujścia w Rotterdamie z finałem w Amsterdamie.  Trasa miała być bardzo długa, bo Ren jako druga co do długości rzeka w Europie Zachodniej liczy 1233 km. Jej część pokonaliśmy podczas naszej podróży z Koblencji wzdłuż Renu i Mozeli. Teraz całość dzieliliśmy na trzy zasadnicze etapy: od źródeł do Bazylei, z Bazylei do Kolonii i z Kolonii do Amsterdamu, zakładając, że zajmie to blisko 4 tygodnie. Ambitne plany pokrzyżowała pogoda. Fala czerwcowych upałów zmusiła nas do odwrotu. Mamy za sobą etap szwajcarski – do Bazylei – mapa trasy – rowerem wzdłuż Renu. Reszta będzie później!

Krajobraz Andermatt, początku naszej podróży
Czytaj dalej Szwajcaria – rowerem wzdłuż Renu

Beskid Morawsko-Śląski; majówka 2026

Podejście niebieskim szlakiem na Pustevny

Jak zwykle przed nadchodzącym weekendem majowym rodzi się pytanie, jakie góry tym razem będziemy eksplorować? Ten czas początku maja nie jest zbyt długi, więc zwykle wybieramy pobliskie góry Słowacji, Czech lub Polski, ale po kilkudziesięciu latach górskich wędrówek trudno jest wymyślić naprawdę oryginalną destynację. Tym razem się udało! Kaczor kupił mapę Beskidu Morawsko-Śląskiego, czyli o dziwo regionu nam nieznanego. I nie tylko kupił mapę, ale też załatwił noclegi, więc klamka zapadła.

Czytaj dalej Beskid Morawsko-Śląski; majówka 2026