Maciaszki.pl

Na piechotę, rowerem, kajakiem, na biegówkach 

Przede wszystkim pragniemy zdementować informację, że pamiętamy bitwę pod Grunwaldem, choć prawdą jest, że pamiętamy wiele.

Kiedy się poznaliśmy, a był rok 1980…

Tomek był świeżo upieczonym magistrem inżynierem PPT na Politechnice Poznańskiej

         Mariola studiowała polonistykę na Uniwersytecie Łódzkim

Tomek opowiadał o studenckich rajdach, m.in. tych z Akademickim Klubem Górskim „Halny”

                  Mariola wspominała licealne rajdy swojej klasy organizowane przez Panią Profesor Bajkiewicz.

Szybko „uzgodniliśmy” wspólne książki i filmy, a nawet upodobania kulinarne, ale zawsze najwięcej znaczyły wyjazdy. I choć nie wybraliśmy modelu „życia w drodze”, to każdy z nich był ważny. Najpierw jeździliśmy wyłącznie w góry, potem odkrywaliśmy wspólnie inne przyjemności, by cieszyć się drogą przebywaną wspólnie – na piechotę, na rowerze, kajakiem, na nartach…

I najważniejsze – byliśmy zawsze wśród przyjaciół!

Po czterdziestu latach wspólnych wędrówek złożyło się tego wszystkiego na całkiem pokaźny wspominkowy rejestr. Zasypywani pytaniami przyjaciół o to, kto z kim gdzie i kiedy, próbujemy uporządkować nasze pamięciowe migawki z przeszłości. I choć zadanie wydaje się niewykonalne, wierzymy, że z Waszą pomocą krok po kroku stworzymy ich zapis.

Nie chcąc jednak zamykać się w przeszłości, mamy nadzieję, że aktualne wpisy okażą się inspiracją dla innych i pomogą w planowaniu wymarzonych wojaży. 

Tak, tak, to właśnie my, „piękni i młodzi inaczej”; tym razem w górach Wogezach we Francji.

 

Blog

Izerska 50 i Bieg Piastów – narty biegowe 2020

Zima roku 2019 bardzo nas rozpieściła, na biegówkach jeździliśmy dużo i często, o czym zresztą opowiadaliśmy na naszej stronie w poprzednich wpisach dotyczących biegówek z 2018 i 2019. Nic więc dziwnego, że miniony sezon rozbudził nasze nadzieje na rok kolejny. Wierzyliśmy, że tak jak poprzednio uda się rozpocząć zimę od intensywnego wyjazdu sylwestrowego i korzystać …

Pierwszomajowe Karkonosze w Czechach; Szpindlerowy Młyn

Podobno mózg najlepiej reaguje na kolor zielony – emocje słabną, umysł łagodnieje, poziom przyjemności zwyżkuje. Tym razem potrzeba zielonego była chyba silniejsza niż kiedykolwiek – wielu wśród nas nauczycieli, więc trzeba było wystudzić postrajkowe frustracje i nabrać dystansu do ostatnich doświadczeń.  Szpindlerowy Młyn doskonale się na majówkę nadaje – rodaków szukających odpoczynku jest tu sporo, ale …