Beskid Morawsko-Śląski; majówka 2026

Podejście niebieskim szlakiem na Pustevny

Jak zwykle przed nadchodzącym weekendem majowym rodzi się pytanie, jakie góry tym razem będziemy eksplorować? Ten czas początku maja nie jest zbyt długi, więc zwykle wybieramy pobliskie góry Słowacji, Czech lub Polski, ale po kilkudziesięciu latach górskich wędrówek trudno jest wymyślić naprawdę oryginalną destynację. Tym razem się udało! Kaczor kupił mapę Beskidu Morawsko-Śląskiego, czyli o dziwo regionu nam nieznanego. I nie tylko kupił mapę, ale też załatwił noclegi, więc klamka zapadła.

Podejście niebieskim szlakiem na Pustevny

Beskid Morawsko-Śląski leży na pograniczu Czech i Słowacji, geograficznie pomiędzy Śląskiem Cieszyńskim a Morawami. Wielokrotnie podróżując od Cieszyna przez Jablunkov na Słowację, widzieliśmy z prawej strony długie pasmo górskie, obniżające się na przejściu granicznym między Czechami i Słowacją. I to jest właśnie Beskid Morawsko-Śląski, nasz tegoroczny cel, gdzie przy ładnej pogodzie wędrowaliśmy przez cztery kolejne dni. Naszą bazą był Hotel U Kociána w Trojanowicach. To miejsce godne polecenia ze względu na niewysokie ceny noclegów, zwłaszcza w środku tygodnia, oraz restaurację oferującą smaczne czeskie dania.

Zejście ze szczytu Čertův Mlýn

Beskid Morawsko-Śląski, dzień 1: Pustevny (1018 m) – Radegast (1105 m) – Radhošť (1129 m) – mapa trasy 12km

Szeroka przełęcz Pustevny położona pomiędzy szczytami Radhošť  i Tanečnice to jedno z najbardziej charakterystycznych i popularnych miejsc w tych górach. Nie mogliśmy się oprzeć pokusie wjechania tam wyciągiem krzesełkowym, ponoć najstarszym w Europie (1939 r.). Na górze czekały na nas przeróżne atrakcje. Tuż obok stacji wyciagu znajdują się dwie zabytkowe wille, Libušín i Maměnka, projektu Dušana Jurkoviča z końca XIX wieku. Sam Jurkovič jest znany miłośnikom Beskidu Niskiego jako projektant cmentarzy poległych w I wojnie z Rotundą na czele.

Najnowszą atrakcją turystyczną przełęczy Pustevny jest ukończona w 2019 r. „Ścieżka w koronach drzew”, pod nazwą „Stezka Valaška”.  My tego dnia udajemy się w kierunku zachodnim na Radegast. Nazwa góry nawiązuje do słowiańskiego boga Radogosta, którego kopia rzeźby Albína Poláška z 1931 roku znajduje się na szczycie. Przejście wygodną, szeroką drogą po grani kończymy na łagodnym szczycie Radhošť. Szlak jest na tyle wygodny, że mijamy nawet osobę na wózku.

Szczyt Radhošťa jest rozpoznawalny z daleka

Kopułę Radhošta wińczy się krzyż z 1805 roku, jest tu też kaplica pw. św. Cyryla i Metodego wraz z towarzyszącymi rzeźbami obu świętych z lat 1896–1898 oraz 46-metrowy maszt telewizyjny. Tuż obok znajduje się też schronisko z restauracją. Do Trojanowic schodzimy szlakiem zielonym – typowo turystyczną i zdecydowanie bardziej stromą górską ścieżką.

Beskid Morawsko-Śląski, dzień 2: Pustevny – Tanečnice (1077 m) – Čertův Mlýn (1206 m) – mapa trasy 19km

Dzień zdecydowanie bardziej trekkingowy niż poprzedni. Tym razem na przełęcz Pustevny wspinamy się niebieskim szlakiem poprowadzonym stromą ścieżką. Tam pozwalamy sobie na krótki odpoczynek przy czeskim piwie nomen-omen Radegast i ruszamy na turystyczne, górskie szlaki.

Sieć wyznaczonych ścieżek jest tu naprawdę gęsta i można wybierać bardzo różne opcje wędrowania. Szlakiem czerwonym zdobywamy Tanečnice i Čertův Mlýn, aby później wzdłuż żółtego dojść do restauracji Maralák na smaczny i obfity czeski posiłek. Polecam „bramborak ze skvarką” – pychota.

W restauracji Maralák czekamy na bramborak

Beskid Morawsko-Śląski, dzień 3: Lysá hora (1324 m) – mapa trasy 17km

Widziana z daleka kopuła szczytowa Łysej Góry

Lysá hora czyli po polsku Łysa Góra jest najwyższym szczytem tego pasma górskiego, więc decyzja, by się tam wybrać, wydawała się nam jak najbardziej oczywista. Tym razem musieliśmy samochodem dojechać do Malenovic, aby stamtąd niebieskim szlakiem zdobyć Łysą Górę.

W drodze na Łysą Górę

Po drodze na szczyt docieramy do Ivančeny, pomnika kamiennego zbudowanego z kamieni zbieranych z różnych miejsc na świecie. Pomnik został wzniesiony w październiku 1946 na cześć pięciu członków Związku Harcerstwa Śląskiego, którzy zostali rozstrzelani przez Gestapo w 1945 roku. Co roku 24 kwietnia harcerze za Czech i nie tylko przybywają tutaj, by przynieść kolejne kamienie i upamiętnić tragiczne ofiary sprzed lat.

Rejon Łysej Góry cieszy się wielką popularnością. Ona sama owiana jest legendą o czarownicach, które odbywały na niej swoje bynajmniej nie turystyczne zloty. Na pamiątkę ich sabatów 30 kwietnia każdego roku odbywa się tam Noc Walpurgii. Trudno powiedzieć, jak to miejsce wygląda po zmroku, ale za dnia jest bardzo cywilizowane i pozbawione tajemniczości.

Obecnie na Łysej Górze znajdują się wielkie obiekty: nadajnik telewizyjny, dwa schroniska z restauracjami, górskie pogotowie ratunkowe, stacja meteorologiczna. Szlaki prowadzące na szczyt są pełne turystów i biegaczy, którzy po osiągnięciu celu chcieliby skorzystać z bazy gastronomicznej. Po długim oczekiwaniu w kolejce do bufetu Šantán, a dzień był upalny, mogliśmy skosztować chłodnego piwa. Niestety, 1 maja wypadał w piątek, więc Czesi też mieli długi weekend, a Łysa Góra jako najwyższa w paśmie przyciąga dziesiątki turystów.

Łysa Góra ze swojej wysokości 1323 m n.p.m. oferuje niezapomniane widoki. Przy pięknej pogodzie są widoczne pasma górskie Mała i Wielka Fatra, Martinské hole, Wysokie i Zachodnie Tatry oraz Jesioniki. Podziwiając panoramę, rozpoznawaliśmy charakterystyczne szczyty Małej Fatry, przede wszystkim Rozsutec i Stoh.

Odpoczynek przy zejściu do Malenovic

Do Malenovic zeszliśmy żółtym szlakiem, a cała pętla zajęła nam mniej niż 6 godzin nieśpiesznego marszu.

Beskid Morawsko-Śląski dzień 4: Skalka (964 m) – mapa trasy 15km

Na zakończenie naszych wędrówek po Beskidzie Morawsko-Śląskim wybraliśmy masyw Skalki czyli po polsku Skałki, położony na południowy zachód od miejscowości Frydlant nad Ostrawicą. Samochód zostawiliśmy w Lasskiej Chalupie i stamtąd ruszyliśmy niebieskim szlakiem, który ma tutaj kształt wydłużonej pętli biegnącej dookoła tego niewielkiego masywu.

Samoobsługowy barek na Skałce
My na Skałce
Powoli kończymy naszą wędrówkę po Beskidzie Morawsko-Śląskim

Ciekawostką był samoobsługowy barek, mieszczący się w szafce tuż obok szczytu. Niestety nie udało nam się z niego skorzystać, brak Internetu uniemożliwił nam odkodowanie QR, zainstalowanie aplikacji i odczytanie instrukcji. Wracając do hotelu w Trojanowicach, sfotografowałem tablicę pamiątkową poległych w obydwu wojnach światowych. Zgodnie z biegiem historii w tym regionie, ilość poległych w I wojnie była czterokrotnie większa niż w drugiej.

Beskid Morawsko-Śląski – epilog: Štramberk

Wracając z górskich eskapad, wstąpiliśmy do Štramberku, ciekawego, historycznego miasteczka z pochyłym rynkiem z kamieniczkami, zamkiem w wieżą i drewnianymi domkami. Štramberk ma opinię najpiękniejszego miasteczka w Beskidzie Morawsko-Śląskim. Znajduje się tu ponad sto drewnianych, wołoskich chat. Są pięknie utrzymane, z malowniczymi ogródkami i urokliwymi werandami.

Zrobiliśmy sobie sympatyczny spacer po miasteczku zakończony degustacją sztramberskich uszu (czes. Štramberské uši). Tradycja tego wypieku sięga XIII stulecia i najazdów Tatarów, którzy obcinali uszy niewiernym, aby udokumentować swoje zwycięstwa przed chanem. Kółka rzadkiego ciasta piernikowego rozlewane są na gorącej blasze, a następnie w metalowych rożkach formowane w chrupiące stożki. W centrum miasteczka takich piekarni jest kilka, ale nie udało się nam sprawdzić, która z nich jest warta polecenia. Kończąc naszą wyprawę, zakupiliśmy sobie kilka paczek uszu na pamiątkę.

  • Więcej zdjęć z wędrówek po Beskidzie Morawsko-Śląskim jest tutaj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *