Kajakiem po Salci i Mereczance 2026

Po doświadczeniach sprzed dwóch lat, kiedy to podczas spływu litewską Mereczanką [link] rzeka niespodziewanie zniknęła, zamieniając się w trudno dostrzegalny ciek płynący wśród gęstych łozin, pozostało nam uczucie niespełnienia. O powrocie na Mereczankę i cudownym odnalezieniu feralnego odcinka kajakowego szlaku nikt raczej nie marzył, ale jest jeszcze Salcia, lewy dopływ Mereczanki, alternatywa tamtego fragmentu. Zresztą, lubimy Litwę. O naszym upodobaniu do litewskich rzek może świadczyć fakt, że „Kajakiem po Salci i Mereczance” jest naszym szóstym litewskim spływem, poprzednie zorganizowaliśmy w latach 2002, 2007, 2016, 2023 i 2024.

Gdzieś na Salci
Czytaj dalej Kajakiem po Salci i Mereczance 2026

Szlak Kościołów Drewnianych Ziemi Kaliskiej na rowerze

Nasze rowerowe peregrynacje odbywają się nie tylko w odległych rejonach Polski lub Europy. Nieobce jest nam pojęcie „mała ojczyzna” czyli te najbliższe, dobrze znane miejsca, gdzie mieszkamy i z którymi jesteśmy związani emocjonalnie. Często rowerujemy po sąsiednich powiatach, także i po kaliskim, który z pozycji siodełka rowerowego nie wygląda atrakcyjnie. Brak tu lasów, jezior, pięknych widoków. Tereny są wybitnie rolnicze, po sam horyzont ciągną się pola kapusty, cebuli, buraków…

Typowy krajobraz ziemi kaliskiej

W krajobrazie wyróżniają się liczne wysokie przyszklarniowe kominy. Ale jest coś, co zdecydowanie podnosi atrakcyjność tego zdawałoby się nudnego, rolniczego rejonu. Jest to 15 wiejskich, zabytkowych drewnianych kościółków tworzących „Szlak Kościołów Drewnianych Ziemi Kaliskiej”. Takie nagromadzenie perełek architektury drewnianej w jednym, niebyt obszernym regionie nie jest standardem ani polskim, ani europejskim. Dość powiedzieć, że tu, gdzie mieszkamy, czyli w powiecie tureckim, są tylko dwa kościoły drewniane.

Gdzieś na szlaku nad Prosną
Czytaj dalej Szlak Kościołów Drewnianych Ziemi Kaliskiej na rowerze

Trasy rowerowe Pomorza Zachodniego

Jesteśmy miłośnikami długodystansowych tras rowerowych pozwalającymi być w drodze przez co najmniej kilka kolejnych dni. Jeździmy  obładowani sakwami, wożąc ze sobą  sprzęt biwakowy, co daje nam uczucie wolności i niezależności. I największą przyjemnością jest sama jazda. Do pełni szczęścia potrzebne są jeszcze urzekające krajobrazy i spektakularne miejsca, będące nie tyle celem samym w sobie, co punktami podróży decydującymi o jej wyjątkowości i niepowtarzalności. Wydłuża się lista naszych rowerowych peregrynacji – doliczyliśmy się już 16 państw.

Na Starym Kolejowym Szlaku – trasie rowerowej R15

Po długodystansowych trasach chcielibyśmy jeździć także w Polsce. W ostatnich latach powstaje u nas dużo ścieżek rowerowych i choć nie zawsze ma to charakter kompleksowy, można z nadzieją patrzeć na rosnącą liczbę szlaków. Przoduje tu zdecydowanie Województwo Zachodniopomorskie, postanowiliśmy więc przekonać się, na ile ten system dróg rowerowych spełnia nasze oczekiwania.

Główne długodystansowe trasy rowerowe Pomorza Zachodniego
Czytaj dalej Trasy rowerowe Pomorza Zachodniego

Szwajcaria – rowerem wzdłuż Renu

Zachęceni przez Szymona Nitkę i jego opis rowerowego szlaku wzdłuż Renu (od źródeł do Bazylei), postanowiliśmy spenetrować rowerową Szwajcarię. Jednak dysponując wolnym czasem, chcieliśmy znacznie rozszerzyć tę wyprawę i przejechać całe EuroVelo 15 od źródeł Renu aż do samego ujścia w Rotterdamie z finałem w Amsterdamie.  Trasa miała być bardzo długa, bo Ren jako druga co do długości rzeka w Europie Zachodniej liczy 1233 km. Jej część pokonaliśmy podczas naszej podróży z Koblencji wzdłuż Renu i Mozeli. Teraz całość dzieliliśmy na trzy zasadnicze etapy: od źródeł do Bazylei, z Bazylei do Kolonii i z Kolonii do Amsterdamu, zakładając, że zajmie to blisko 4 tygodnie. Ambitne plany pokrzyżowała pogoda. Fala czerwcowych upałów zmusiła nas do odwrotu. Mamy za sobą etap szwajcarski – do Bazylei – mapa trasy – rowerem wzdłuż Renu. Reszta będzie później!

Krajobraz Andermatt, początku naszej podróży
Czytaj dalej Szwajcaria – rowerem wzdłuż Renu